Gdzie kierujesz swoją siłę ?

Każdy z nas jest silny. Tyle, że ta siła wykorzystywana jest  w wielu różnych dziedzinach. I powiem szczerze, że najczęściej sami wybieramy gdzie skierować własne moce.

Nałóg to też siła

Nawet człowiek, uzależniony od alkoholu potrzebuje siły i wytrwałości, aby żyć w swoim nałogu. Ile trzeba mieć samozaparcia, by pomimo złego samopoczucia, niedomagań organizmu, narzekań bliskich czy gróźb utraty pracy nadal sięgać po butelkę. Gdyby tę samą wytrwałość przełożyć na inny cel to taki człowiek mógłby wiele osiągnąć. Bo jak widać wbrew przeciwnościom prze do przodu. Z takim samym zacięciem mógłby np. wspinać się na Mont Everest. Siła tego człowieka jest jednak skierowana na coś, co go niszczy, a nie buduje. Dlatego alkoholicy, którzy pozostają w czynnym uzależnieniu doprowadzają się do przedwczesnej śmierci. Ponieważ to, co było w nich najlepsze wykorzystali na trwanie w destrukcji.

A gdzie jest twoja siła? Gdzie skierowana jest twoja uwaga i jak bardzo ona cię pochłania? Każdy z nas ma taką dziedzinę, w której może mianować się mistrzem. Nawet jeśli jest to narzekanie czy krytykowanie innych. Nawet jeśli w ludzkim odczuciu nie jest to nic pożytecznego ani sensownego. Przypominam tylko, że nasze działania podparte są zawsze jakąś motywacją. I tę motywację stanowią różnego rodzaju  profity, np. uwaga innych, lepsze samopoczucie, rozluźnienie itd. Dlatego też osoba, która robi rzeczy z pozoru nieistotne lub wręcz dołujące musi mieć z tego korzyści. Inaczej by tego nie robiła.

Przyjrzyj się sobie

Przyjrzyj się sobie. Co widzisz? Na co poświęcasz najwięcej czasu, o czym najczęściej myślisz, jakie czynności wykonujesz, w jakiego rodzaju miejsca chodzisz, z jakim typem ludzi się spotykasz?  Tam świadomie lub nieświadomie kierujesz swoje moce. A jak widać jest tego ogrom, tak duży by zasilić niejedną elektrownię. Osoba z depresją, która leży i nic nie robi także posiada takie możliwości. Tyle, że jakaś część jej zdecydowała przenieść swoją energię  na brak działania. I tam skumulowało się wszystko co wypełnia jej wnętrze. Ile trzeba mieć w sobie siły by leżeć całymi dniami i patrzeć w sufit? Niech spróbuje tego zdrowa osoba. Czy po kilku godzinach, albo dniach nie dostałaby szału?  Ja chyba bym dostała.

Każdy z nas ma ogrom siły

Widzicie już tę zależność. Każdy z nas to mocarz. Siłacz z nieograniczoną mocą. Jak to piszę uśmiecham się, bo naprawdę to widzę. My naprawdę jesteśmy, kurczę nie do zdarcia. Pytanie brzmi: w którym kierunku chcemy wymierzyć swoją energię?

Czy chcemy ją wykorzystać w celu spełniania marzeń czy narzekania, że nic w naszym życiu się nie zmienia? Czy chcemy oddać ją w ręce uzależnienia czy może pomagania sobie i innym? Czy spożytkujemy ją na siedzenie czy bieganie? Nieistotne. Wybór należy do nas.

 

Z miłością <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.