Ludzkie tragedie rozgrywają się w ludzkich duszach i tylko tam mogą zostać uzdrowione

Ludzkie tragedie nie rozgrywają się na oczach innych.

Ludzkie tragedie rozgrywają się poza wzrokiem wszystkich. Dopiero kiedy światła gasną, kurtyna opada i każdy wraca do swoich spraw.

Tam w milczeniu rozgrywa się czyjaś tragedia. Nie na widoku publiczności, tylko w odosobnieniu czyjegoś serca.

Tam, gdzie cichnie werbli dźwięk, wnet wybucha krzyk rozpaczy. Nikt nie jest w stanie wejść w czyjś ból. Nawet jeśli pozornie przeżył to samo. Ponieważ każdy z nas to odrębny byt, odrębne doświadczenia, wrażliwość i dusza. Każdy z nas choć żyje w tym samym świecie, tak naprawdę ma swój własny świat. Swoją prywatną rzeczywistość. Nasze klucze nie pasują do tych samych drzwi. Więc po co na siłę próbować kogoś otworzyć? Pokora, no tak. Powoli wracamy w jej ramiona.

Co boli najbardziej? Zapytasz.

Moim zdaniem… Strata.

Strata ukochanej osoby, środków do życia, strata nadziei… Utrata często nieodwracalna, pełna goryczy i żalu. Tęsknota, która zasłania każdy piękny dzień. Pustka, która osacza jak bezkresny ocean. Pustka niczym ciemny tunel. Słychać w nim tylko echo. Echo minionych lat, wspomnień, dobrych uczuć i spokoju. A teraz? Teraz już tylko niepokoi wysyp w niespokojnej duszy gra.

Tam, gdzie nikt nie wie, gdzie nie sięga ludzki wzrok, tam jest ból. W głębi duszy rozdziera na kawałki. Rozłamuje jak skruszony lód. Nieproszony wprasza się, rozpycha i zasiada jak na tronie. Mianuje się na króla, wprowadza swoje rządy.

Ludzkie tragedie rozgrywają się w ludzkich duszach i tylko tam mogą być uzdrowione. Wsparcie jest potrzebne. Dobry gest, przytulenie, słowo „kocham”. Bezcenna obecność przyjaciela. Jednak to nie on.

Tylko Ty możesz siebie wybawić

 

To Ty. Tylko Ty możesz przejść przez to cierpienie, nawet jeśli wydaje ci się bezkresnym bagnem pośrodku dżungli twoich blokujących przekonań.

Ja podam Ci dłoń, ja obetrę Ci łzę, będę jeśli mnie zawołasz, jeśli tylko zdołam… Ostatkiem sił, popatrzę w Twoje oczy i powiem ci „idź, Kochanie, idź”. Ale najpierw zrób to Ty. Sam dla siebie. A zobaczysz, że ten dar jest cenniejszy niż złoto.

Całe życie bawimy się w piratów szukając skarbów, a to co najdroższe mamy we własnych sercach.

Odpakowujesz tę skrzynię, a tam: zrozumienie, współczucie i miłość do siebie. To coś, czego nie da się posiąść z zewnątrz. To coś, co możesz wydobyć z wnętrza i dlatego jest bezcenne.

Bo tylko Ty znasz siebie najlepiej, wiesz gdzie uwiera, gdzie kłuje, jakie myśli wywołują płacz, tylko Ty.

Nikt nie jest w stanie wejść w czyjąś skórę i tam być.

Ale wciąż szukamy słów, które nie mogą opatrzyć ran.

Wciąż szukamy oceny, która nie może nic zmienić czy rozjaśnić.

Próbujemy naprawiać ten świat, choć nie mamy zielonego pojęcia w którym miejscu został zepsuty.

Tylko każdy sam.

Tylko ty.

Tylko ja.

Jedynie każdy z nas osobno, może wstać.

Nie odwracaj wzroku, tylko patrz. Ale milcz i bądź tym milczeniem najpiękniej jak potrafisz.

Bez oceny, osądzania, zmieniania, ingerowania czy reperowania. A ja przejdę przez swój lęk, pokonam demony podświadomości i zostanę swoim najlepszym przyjacielem.

 

Z miłością <3

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.